Niestety nie udalo mi sie wstac o 4:30 ani we wtorek, ani w inny dzien. Moglem sie tego domyslic znajac moja nature, i zamilowanie do spania. Chociaz sa chyba wieksze spiochy ode mnie.
Ostatni weekend urlopu juz sie zaczal. W poniedzialek powrot to szarej rzeczywistosci.

4 Responses to “Koniec urlopu :-(”

  1. ktoś says:

    No ciekawa jestem kto może być większym śpiochem niż ty:)
    Co do końca urlopu to rzeczywiście współczuje, ale chyba ta rzeczywistość nie będzie taka szara;) W końcu nie samą pracą człowiek żyje;) Buziaczki

  2. bartek says:

    Tak sie sklada ze znam przypadek Ludzia ktory jest wiekszym spiochem niz ja :-) . Ciekawe kto to?

  3. ktoś says:

    Napewno Bartek Lassak :-)

  4. bartek says:

    No oczywiscie ze tak, pozatym on jest leniwy i wogole…

Leave a Reply

(required)

(required)