Jestem już tutaj trochę czasu, i nie raz miałem problemy z dogadaniem się z innymi ludźmi. Począwszy od jakiś zwyczajnych sklepów a na infoliniach skończywszy. Np. sytuacja z wczoraj…

ja: excuse me, can you tell me please, where can I find thermal bags?
obsługa tesco: what?
ja: thermal bag, a bag that will keep temperature inside… so I can transport ice or fish…
obsługa tesco: aaa ok, come with me…

i prowdzi mnie do lodu…

drugi raz przy kasie…

ja: …and a thermal bag please…
kasjerka: sorry?
ja: thermal bag, I want to buy thermal bag, have you got it?
kasjerka: ah yes of course, we’ve got bags…

i pokazuje mi jednorazówki…

Oczywiście to tylko jedna przykładowa sytuacja, ale człowiek który tu przyjedzie, i go nie rozumieją myśli sobie – kurde, mój angielski jest do d*py.
Ja też tak myślałem.
Jednak od jakiegoś czasu zaczynam się zastanawiać czy to mój angielski jest problemem, czy może ich…

2 Responses to “anglicy…”

  1. Uka says:

    … i wszystko jasne :)

  2. ExPeQ says:

    Następnym razem zrób zdjęcie i pokaż im jak to wygląda :P
    Albo napisz na kartce – jak nie zrozumieją to znaczy że coś z nimi nie tak ;P

Leave a Reply

(required)

(required)