W sieci az wrze od tej nowinki. Widzialem juz chyba z 20 blogow, na ktorych bylo o tym wspomniane.
U mnie bedzie troche spoznone, ale tez bedzie
.
Apple zdecydowal sie na przeportowanie ich flagowej przegladarki internetowej Safari na platforme Windows.
Cala sprawa jest ogolna ciekawostka. Od dwoch dni uzywam Safari w pracy, i przyznac musze ze bardzo przypadl mi do gustu – jest rzeczywiscie cholernie szybki i podoba mi sie zintegrowany rss-reader.
Ciekawym jest fakt, ze apple nie zrobil nic by zintegrowac wizualnie Safari z windowsem. Wyglada dokladnie jak na mac’u.
Teraz ludzie oprocz iTunes beda uzywali i Safari (a przynajmniej niektorzy). Ciekawe co bedzie nastepnym ich krokiem – pewnie kupno Mac’a
. I prawidlowo
.
A przegladarke mozna pobrac stad.
To juz ostatni wpis na ich temat, bo szkoda miejsca. W kazdym razie dalej sie z nimi uzeram. Po kilkunastu mailach, telefonach Panowie nie wiedza czemu internet chodzi jak zolw, a kolejne telefony i za kazdym razem podawanie wszystkich danych przez telefon, opowiadanie mojej historii i po raz n-ty wykonywanie ich kretynskich standardowych instrukcji powoduje u mnie przedwczesne lysienie.
Dziwi mnie troche cala ta sytuacja. Przyjezdzajac do Anglii myslalem ze tutaj lacza internetowe sa znacznie lepiej rozwiniete niz w Polsce. Niestety mylilem sie – przynajmniej jezeli chodzi o lacza dla odbiorcow prywatnych (mamy w pracy polaczenie 100mbit/s i kurde – rzeczywiscie tak dziala).
W Polsce przez okolo 1.5 roku mialem internet z UPC. Wcale nie najszybszy bo drugi od dolu – starczal mi, i przez caly ten okres nie mialem zadnych awarii ani zadnych problemow.
Tutaj place za najwiekszy pakiet broadband’u – niby 8 mbit i co mam – gowno mam…
Jezeli ktos rozglada sie za internetem w Anglii, szczerze i serdecznie odradzam bt. To z cala pewnoscia najgorszy dostawca braodband’u w Anglii…