Uff… walka o opoznienia z bt zakonczyla sie zwyciestwem :-D .
Po ktoryms tam mailu, i kretynskiej odpowiedzi support bt, dostalem konkretna odpowiedz, ze interleaving ktory domyslnie dla wszystkich klientow jest wlaczony moze powodowac wyzszy opoznienia o rzad nawet 30ms. Jednak uprzedzili mnie ze jezeli wylacza, predkosc transmisji moze nieznacznie spasc. Zaryzykowalem, tym bardziej ze wylaczenie i ew. pozniejsze wlaczenie uslugi jest bezpłatne.
Oto wyniki…

art@shuttle:~$ ping bbc.co.uk
PING bbc.co.uk (212.58.224.131) 56(84) bytes of data.
64 bytes from rdirwww-vip.thdo.bbc.co.uk (212.58.224.131): icmp_seq=1 ttl=114 time=12.2 ms
64 bytes from rdirwww-vip.thdo.bbc.co.uk (212.58.224.131): icmp_seq=2 ttl=114 time=12.0 ms
64 bytes from rdirwww-vip.thdo.bbc.co.uk (212.58.224.131): icmp_seq=3 ttl=114 time=11.5 ms
64 bytes from rdirwww-vip.thdo.bbc.co.uk (212.58.224.131): icmp_seq=4 ttl=114 time=12.5 ms
64 bytes from rdirwww-vip.thdo.bbc.co.uk (212.58.224.131): icmp_seq=5 ttl=114 time=11.4 ms
64 bytes from rdirwww-vip.thdo.bbc.co.uk (212.58.224.131): icmp_seq=6 ttl=114 time=11.4 ms
64 bytes from rdirwww-vip.thdo.bbc.co.uk (212.58.224.131): icmp_seq=7 ttl=114 time=12.3 ms
64 bytes from rdirwww-vip.thdo.bbc.co.uk (212.58.224.131): icmp_seq=8 ttl=114 time=10.9 ms
64 bytes from rdirwww-vip.thdo.bbc.co.uk (212.58.224.131): icmp_seq=9 ttl=114 time=11.5 ms
64 bytes from rdirwww-vip.thdo.bbc.co.uk (212.58.224.131): icmp_seq=10 ttl=114 time=12.5 ms
64 bytes from rdirwww-vip.thdo.bbc.co.uk (212.58.224.131): icmp_seq=11 ttl=114 time=11.3 ms

Takze calkiem niezle, z 40-50ms spadlo na 12. To mi sie podoba :-) . Ale inna sprawa bardzo mnie ciekawi. Od czasu wylaczenia interleavingu, mamy transfery co prawda mniejsze, ale lacze generalnie dziala lepiej. Mialem 4mbit rzeczywistego transferu ale strony czasami dzialaly jak krew z nosa, byly przerwy w lacznosci, czasami zrywalo nawet sesje ssh. Teraz mam 3mbit rzeczywistego transferu ale strony dzialaja jak blyskawica (zarowno .uk jak i .pl) i nie ma zadnych ale to zadnych przerw.

Wiec jezeli macie problemy z internetem, i macie broadband od bt – skontaktujcie sie z nimi i poproscie o wylaczenie interleavingu.
Powinno to znacznie pomoc.

Jak wczesniej pisalem, mamy internet z bt. Jednak mam male zastrzezenia jezeli chodzi o opoznienia. Wg. mnie 50ms opoznienia z Londynu do Londynu to troche duzo, jaka kolwiek droga by to nie szlo :-) .
Wiec napisalem do nich maila w ktorym wspomnialem o tym ze opoznienia czuje nawet korzystajac z ssh. Oto jaka dostalem odpowiedz…

Please be informed that this issue is related to SSH. Therefore you need to contact SSH regarding this issue. They will be in a better position to assist you in resolving this issue.

no comment…

:-)

Zapomnialem napisac o jednej sprawie – mianowicie internecie :-) . Mielismy oczywiscie male przejscia. W piatek 16tego marca zamowilem telefonicznie linie z bt.com wraz z broadband’em w najwyzszym pakiecie. Co sie nameczylismy to nasze, bo dogadac sie przez telefon, to puki co dla mnie najtrudniejsza sprawa tutaj, ale po jakies 15 min. walki udalo sie. Poniewaz ja nie mialem jeszcze konta, podalismy Oli konto i jak sie teraz okazuje internet i telefon jest na mnie, ale direct debit jest na Oli koncie :-) . Ciekawe jak to dziala :-) no ale nie wnikam ;-) . Ja mam proof-of-address a Ola za nie placi :-D .
No wiec mila Pani powiedziala ze 23go marca – w piatek – dostaniemy paczke i zostanie aktywowany broadband. Rzeczywiscie, rano byl juz listonosz, Ola odebrala paczke, piekna instrukcje, wszystko podlaczyla – super fajnie, tylko brakowalo zeby to wszystko dzialalo :-) . No ale jak sie pozniej doczytalismy, do 20tej dnia aktywacji trzeba czasem poczekac.
Poczekalismy, a ze bylem mocno spragniony internetu, to o 20:05 zadzwonilem do wsparcia technicznego spytac co jest grane :-) . I tutaj sie ostro wkurzylem. Lacznie nagadalem sie jakies 1h – 1.5h, stracilem ponad £10 na rozmowy i g…o sie dowiedzialem. Nikt w bt nie bylo w stanie powiedziec czemu moj broadband nie dziala, wiedzieli ze usluga nie jest aktywowana ale nie wiedzieli czemu :-( . Probowano mnie 3 krotnie przelaczyc na ‘orders department’ ale po ok. 10 min czekania na sluchawce, za kazdym razem mnie rozlaczylo. No wiec ostro wkurzony, siadlem i napisalem paskudnego maila :-) complain :-) . Nie myslalem ze tak szybko (chociaz moze to przypadek) przyniesie on skutek.
Polozylem sie spac, godzina 7.00 am. :-) sms. WTF??!. A tu: ‘Your BT broadband has been activated…’ :-D .
Jak juz internet zaczal dzialac, to musze przyznac ze dziala niczego sobie. Co prawda nie jest to reklamowane na ich stronie 8mbit/s, a 5.3mbit/s (ponoc wiecej moja linia nie wyciaga) ale chodzi calkiem niezle.
Pliki z reguly jada ok. 500kb/s wiec spoko :-) . Juz przerzucilem przez lacze jakies 60GB danych i ciagle dociagam rzeczy, ktore zostawilem na serwerku przed wyjazdem.
Takze – znowu – pozytywnie :-) .

Ahhh… na reszcie troche wolnego. I to znacznie wiecej niz mialbym pracujac w Polsce. O caly jeden dzien. Czyli dokladnie o 33.333(3)% niz w Polsce :-) .
Ja nie wiem jak to jest, tutaj – w Anglii – ludzie pracuja na luzie, spokojnie, bez pospiechu, maja dlugie lunch time’y, kazda okazja jest dobra do tego aby dzien byl wolny od pracy, w weekendy wiekszosc firm nie pracuje i gospodarka, oraz ogolnie wszystko calkiem niezle sie kreci.
W Polsce ludzie pracuja 15 razy szybciej, nie ma przerw, kazdy powod jest dobry aby pracowac dluzej i ciezej, ludzie pracuja w kazdy swiatek, piatek i niedziele. Gospodarka lezy, a ludzie zarabiaja marne grosze ktore z trudem starczaja do kolejnego ‘pierwszego’.
Ok – Wielka Brytania swojego czasu miala kolonie, mnostwo kolonii – dorobila sie swojego, ale czy to jest powodem tak duzej roznicy? No nie wiem…

Ok. W polityce (jak i historii :-) ) nigdy dobry nie bylem, wiec nie bede udawal ze jest inaczej. Teraz troche spraw biezacych.

Tak jak wczesniej pisalem, kupilem laptopa. Niestety – jak na zlosc. Karta graficzna – Intel i945 w ktora moj laptop jest wyposazony, ma dziwnie niska wydajnosc pod Linux’em i na razie nie zanosi sie na to zeby sytuacja sie poprawila. No ale jakos daje sie to przezyc, natomiast nie za bardzo daje sie przezyc problemy z karta wifi ktora posiadam – Intel 3945 ABG z ktorej tak bardzo sie cieszylem. Sterownik – mimo iz swiezy – ma po prostu cos spieprzone, i wiekszosc czasu mam transfery max. 40kb/s oraz wysokie opoznienia (200ms do gw?!) :-( . Musze jeszcze sprobowac zainstalowac sterowniki ndis’owe. Moze to cos pomoze.
Poza tymi dwoma glownymi bolaczkami – wszystko jest – tfu, tfu – ok :-) . Pracuje sie bardzo przyjemnie.

Praca. Powoli przyzwyczajam sie do angielskiego trybu pracy, i musze przyznac ze z kazdym dniem podoba mi sie on coraz bardziej. Praca na luzie, bez przeladowania obowiazkami, mozliwosc skupienia sie na jednej rzeczy i robienia jednej rzeczy na raz, brak koniecznosci odbierania telefonow daja naprawde bardzo duzy komfort psychiczny a i przy okazji znacznie wydajniej sie pracuje (tak mi sie przynajmniej wydaje). Dodatkowo po powrocie do domu z pracy, mimo iz jestem poza domem ponad 9h nie czuje zmeczenia! No moze jestem spiacy :-) , ale nie czuje zmeczenia jakie towarzyszylo mi po powrotach z pracy w Polsce. Czyli jak na razie pozytywnie :-) . Oby tak dalej.

Mieszkanie… Puki co wszystko ok – i oby tak dalej. W przyszlym tygodniu bedziemy musieli zaplacic pierwszy rent i troszke sie stresujemy. Nie mamy ani nr. konta naszego Land Lord’a, ani nie wiemy jak to za bardzo ma wygladac (przelew? kasa do raczki?). Takze bedziemy musieli zadzwonic (blee…) i dogadywac sie. Oprocz tego gosciu na check-in’ie porobil troche malo zdjec i nie opisal wszystkich uszkodzen w mieszkaniu ktore my widzimy, ale nadrobilem jego nie dorobienia, jutro przerobie zdjecia i przesle mu do wgladu, zeby potem nie bylo watpliwosci :-) .

Ogolnie zycie. Jest OK :-) . Na razie nie jest wypelnione wspanialymi atrakcjami, ale powoli aklimatyzujemy sie i mam nadzieje ze stopniowo od kolejnej wyplaty bedziemy mieli fundusze na jakies ciekawe atrakcje.

Puki co – to by bylo na tyle.